dostałam karteczke......
---------------------------
której treść brzmiała " Przepraszam nie chciałem Justin ♥" nie chciałam odpisywać, bo mam go w dupie, ale odpisałam " te serduszko to sobie wsadź, i tak nie przyjmne przeprosin". Do końca lekcji już nie dostałam żadnej karteczki :- i bardzo dobrze- mówiłam sobie w myślach. Tak minęły wszystkie lekcję i na każdej siedziałam z Sarą, moją nową przyjaciółką. W końcu nadszedł czas pożegnania się z przyjaciółką, ponieważ ona szła w przeciwnym kierunku. Pożegnałam się z nią całusem w polik i poszłam do domu. Szłam i nuciłam sobie piosenkę Biebera "Be alright" sama nie wiem czemu. Wtedy podbiegł do mnie ON ten DUPEK.
-sorry słuchaj, nie wiedziałem- powiedział smutno
- czego kurwa nie wiedziałeś ?!- odpowiedziałam lekko podirytowana.
- no, bo kumple mi je załatwiły, taki prezent na urodziny- powiedział ze spuszczoną głową- sorry jeszcze raz.
- zajebisty prezent- powiedziałam i nie wiem jakim cudem znaleźliśmy się pod naszymi domami. Powiedział krótkie- hej - odpowiedziałam tak samo i weszłam do domu. Mama czekała na mnie uśmiechnięta od ucha do ucha, nie wiedziałam dlaczego i się spytałam :
- o ty co taka szczęśliwa?
- no jak to co gadałaś z JUSTINEM BIEBEREM- zaakcentowała dwa ostatnie słowa z "bananem" na twarzy.
- no i co, on jest dupkiem, nawet tego nie wiedziałam - odparłam smutniejsza.
- coś się stało Kasia- spytała zszokowana.
- nie ważne- odparłam i pobiegłam na górę do pokoju. Weszłam, rzuciłam torbę w kąt i położyłam się na łóżku. Wziełam laptopa i pierwsze co zrobiłam to włączyłam twittera. Tweetnełam krótkie "#sad". Wtedy spojrzałam w okno, to co zobaczyłam otworzyło mi oczy, pisało tam " przepraszam naprawdę nie chciałem ". Zaczęłam się zastanawiać :- może ona naprawdę żałuję"- Nie wiedziałam już w co wierzyć :- czy on jest zwykłym dupkiem ? czy może naprawdę żałuję- Zastanawiałam się nad tym z jakieś pół godziny i postanowiłam że dam mu ostatnią szansę. Napisałam na kartce " za 5 minut na dole" i przyłożyłam do okna. W odpowiedzi dostałam krótkie "Ok :D". Wzięłam tylko bluzę i zbiegłam schodami na dół, rzuciłam krótkie:- wychodzę - i podeszłam do mojej bramy gdzie już stał szatyn. Jego czekoladowe tęczówki spojrzały w moją stronę i malinowe warki lekko uniosły się ku górze. Odwdzięczyłam się uśmiechem i powiedziałam :
-Hej
-No hej słucha...- przerwałam mu
- Nie ty słuchaj i nie przerywaj
- No więc jak już wiesz byłam Belieber, właśnie byłam , myślałam że jesteś inny. Nie mogłam uwierzyć w to co widziałam.
-No, ale ja nie wiedziałem to mój kolega Chaz to wymyślił, sorry.
-Przeprosiny przyjęte. Wiem, że to twoje życie i mam to w dupie, ale zachowałeś się nie fair w stosunku do Beliebers.- wtedy on złapał mnie za ramię i się przybliżył. Nagle...
---------------------------------------------------------------------------------
Dziękuję Wam za wspaniały dzień ♥
dziękuję : Oli , Hani, Nikoli, Sandrze, Krystianowi, Patrykowi, Kubie i Karolowi za dzisiejszy dzień :D " Nasz Jerry ♥"
zajebisty ♥
OdpowiedzUsuń