wtorek, 4 czerwca 2013

Rozdział I "Przywitanie"

        Heeej :D Mam na imię Kasia i chodzę do 3 liceum. Jestem zwykłą nastolatką . Mam tak samo marzenia jak każdy inny człowiek. Moja mama jest bardzo kochająca (Marzena) i tata bardzo uczuciowy (Darek). Kocham ich po prostu są wspaniali. Mam także rodzeństwo dwie starsze siostry (Ewa 24l. i Natala 21l.).One są naprawdę wspaniałe. Jestem Belieber♥ moje marzenie miało się spełnić 25.03.2013 w Łodzi  w Atlas Arenie. Bilet już miałam kupiony. Rodzice gdy mi dali bilet M&G myślałam że dostane zawału płakałam jak głupia przez 3 dni. Gdy zostały 2 tyg do koncertu mój tata poważnie zachorował i nie mogłam jechać na koncert. Nalegali żebym jechała ale nie gdy mój tata leży  w szpitalu i jest w krytycznym stanie . Rozumiecie? Nie żebym nie lubiła Justinaa.... sorry kochała ale no po prostu nie mogłam , bo ja bd się bawić na koncercie a mój tatuś bd w szpitalu walczył o życie. 

Minął rok o tego zdarzenia (koncertu) Jest dokładnie 31.02.2014r. dzień przed urodzinami Jusaa masakra jak to szybko zleciało :O Mojemu tacie już lepiej ale nie może się przemęczać bo choroba może wrócić. O godzinie 23.00 spojrzałam jeszcze na twittera @justinbieber ale nie było nic nowego. Poszłam do łazienki umyłam się i poszłam spać.





     Obudziły mnie promienie słońca, które wpadały do pokoju i gładziły moją skórę. Nie chętnie się rozciągnęłam ale gdy przypomniałam sobie że dzisiaj urodziny Biebera od razu chciało mi się żyć. Poszłam do łazienki zahaczając przy tym szafę i wyciągając z niej ubrania na dziś.

- Jak dobrze że dziś sobota.- powiedziałam sobie w duchu i weszłam do łazienki. Poranna kąpiel dawała mi to że czułam się taka "ożywiona".Po chwili usłyszałam wołanie  z dołu :
- Kasia chodź na chwile.- był to głos mojej mamy 
- Już idę. - zeszłam na dół i udałam się do kuchni gdzie była moja mama. Na stole czekałą już na mnie jajecznica zrobiona przez mamę i herbata "Saga" ją najbardziej lubie.... sorry uwielbiam. Moje myśli przerwała mama mówiąc:
- Kasia ja wracam dzisiaj z pracy o 22 więc nie czekaj na mnie. Tata pojechał na kontrole, miejmy nadzieje że wszytsko bd dobrze. A dziewczyny pojechały do babci na miesiąc pomóc jej, bo juz jest za stara żeby sama mogła sobie zrobić obiad czy kolację. AA i najważniejsze złóż życzenia Justinowi- w tym momęcie zaczęła się śmiać a ja razem z nią. Ona jest po prostu boska.
- Na pewno nie zapomnę - powiedziałam dalej się śmiejąc.

       Mama wyszła a ja pomyślałam że cała chata dla mnie więc wbiegłam na górę, włączyłam muzykę na głos i odpłynęłam normalnie jak słyszę jego głos to wszystko znika liczy się tylko ja i muzyka. Włączyłam twittera i od razu profil Biebsa. Napisał :

" The best day ever" . Od razu zaczęłam pisać do niego coś w stylu :
"Happy Bday " ; "All the best ". Mijały godziny a ja dalej pisałam do niego tweety. Nie przeszkadzało mi to że nie odpisywał. Nagle dostawałam dużo wiadomości o treści 
" Boże dziewczyno jakie masz szczęście " itp. Nie wiedziałam o co chodzi . Zaczęło mi przybywać obserwujących. I wtedy weszłam na intereakcje to co tam zobaczyłam zwaliło mnie z nóg, a dokładniej z krzesła......  :D 
------------------------------------------------------
i jak ? podoba się ?
Nie lubie pisac prologów ani dodawac bohaterów dlatego od razu zaczynam rzdziałem ♥
Jeśli macie jakieś pytania walcie śmiało :D 
twitter @Kasiaaa33  
ask.fm/KasiaaaG

1 komentarz: