Całowaliśmy się bez opamiętania, nie przeszkadzało mi to i wtedy do mojego pokoju weszła.........
------------------------------------------------------------------------------
......Sara. Nie wiedziałam co zrobić, jak się zachować. Szybko wstałam z Biebsa i się poprawiłam.
- O hej Sara !- niemalże wykrzyczałam te słowa.
- Ja pierdziele, ja się o ciebie martwię, szukam po całej szkole, a widzę że się ładnie bawisz- powiedziała wkurzona.
- Sar..- chciałam mówić, lecz ona się wtrąciła.
- Kurwa Kaśka nie denerwuj mnie, sorry, że przeszkodziłam- wyszła z pokoju i trzasnęła drzwiami. Ja tylko spojrzałam na Jussa i szybko pobiegłam za Sarą. Dogoniłam ją na dworze.
- Saraa przepraszam, za co ty się złościsz, nie mam prawda do miłości ? - spytałam trochę wkurzona.
-Masz, ale to nie o to chodzi- powiedziała
- To o co ?!
- Nie powiem Ci, nie zasługujesz na to - zaśmiała mi się prosto w twarz.
- Zajebistą mam przyjaciółkę, sorry miałam.
- Kasia tu nie o to chodzi, sorry że się uniosłam ale zrozum- powiedziała łagodniej
- Co mam zrozumieć ?- odpowiedziałam.
- No, bo ty się tu przeprowadziłaś i od razu wszyscy do ciebie, że ty taka i taka, same komplementy, mam to w dupie , ale to że całowałaś się z Bieberem mnie zabolało, kocham się w nim od 1 liceum, a ty tu przyjechałaś i go zabrałaś, suko !- wykrzyczała te słowa, ja spojrzałam na mój dom, w oknie był Bieber i wszystkiemu się przyglądał
- Nie moja wina, bierz go sobie!
- Twoja, właśnie , że twoja. - powiedziała, a ja wiedziałam że to koniec naszej przyjaźni. Odwróciła się i poszła w stronę swojego domu. Pobiegłam na górę, otworzyłam drzwi i powiedziałam :
- Wypierdalaj stąd - stał i się nie ruszał - co nie słyszałeś ?!
- Kasia, ale ja ciebie kocham nie rozumiesz.
- gówno mnie to obchodzi, ułóż sobie życie z Sarą !- powiedziałam i wypchałam go za drzwi. Usłyszałam tylko z dołu zamykające się drzwi i zsunęłam się na drzwiach, siadając na podłogę i płacząc. Musiałam się jakoś ogarnąć, przecież nie bd siedziała i płakała, szkoda życia. Wstałam i udałam się do łazienki, umyłam twarz i zrobiłam lekki make-up. Pochodziłam jeszcze trochę do domu i pomyślałam, że idę się umyć i spać, bo ostatnio chodzę zaspana. Zrobiłam co miałam zrobić i poszłam spać, wcześniej się pakując na jutro do szkoły.
Wstałam jak zwykle o 6.00 udałam się do szafy i wyciągnęłam......
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz