- Co się stało? – Spytałam
-, Bo to, co Ci się śniło to prawda- i wtedy zaczął
opowiadać ……….
……to się
zaczęło, gdy się tu przeprowadziłaś. Najpierw nawet Cię nie znałem, ale
wiedziałem, że jesteś Belieber, ponieważ miałaś na lewej ręce fioletową wstążkę
i bluzkę z napisem „I’m belieber! Problem?” – zaśmiał się mimo łez i zaczął
opowiadać dalej….- Wtedy zobaczyłaś mnie.. jak zabawiałem się z… trzema „paniami”-
spojrzał na mnie, czy chcę, aby opowiadał dalej, tylko kiwnęłam głową i
kontynuował..- To był prezent od kumpla na moje urodziny.. ty się tak
wkurwiłaś, że wzięłaś pierwsze lepsze nożyczki i przecięłaś wstążkę, na twoich
policzkach mogłem dostrzec łzy, które były pełne smutku, rozpaczy i złości..
bolało mnie to jak nigdy.. myślałem, że mi nie wybaczysz, ale jakoś po wielu
trudach staliśmy się nie rozłączni.- skończył, a mi łzy ciekły, jedna po
drugiej.
- Czyli to była prawda- powiedziałam, a on mnie przytulił. Wtuliłam się w jego rozgrzany tors i powoli uspokajałam się.
- Czyli to była prawda- powiedziałam, a on mnie przytulił. Wtuliłam się w jego rozgrzany tors i powoli uspokajałam się.
- Przepraszaaam..- powiedział ze smutkiem.
- Nic nie szkodzi, dobrze, że mi powiedziałeś, bo tak to
żyłabym bezświadomości tego, że kiedyś było źle- powiedziałam i szczerze się
uśmiechnęłam. Gdy tak patrzeliś[KG1] my
sobie w oczy, wpiłam się w jego usta. Poczułam wtedy tą jego prawdziwą miłość.
- Kocham Cię i nikt już tego nie zmieni. Na zawsze razem-
powiedział między pocałunkami.
- Z tobą zawsze- powiedziałam i czułam, że to właśnie ten
jedyny, tylko on się liczył i nikt więcej.
Bieber
po chwili przyniósł moje walizki, a ja mogłam wziąć spokojną kąpiel. Weszłam do
gorącej wody i próbowałam sobie wszystko przypomnieć. Skoro się z nim całowałam
to chyba jednak to był on, po prostu czuje to i czułam. Chciałam wszystko sobie
poukładać. Wtedy przypomniała mi się dwie osoby. Ich twarze spowodowały, że na
mojej buzi zagościł niecodzienny uśmiech. Były to dwie dziewczyny w średnim
wieku, no nie średni, co ja wygaduje? Miały może od 20-25 lat. Jedna miała na
imię Ewa….chyba..tak Ewa na pewno, a drugaa…….hmm…Natalia. I wtedy
przypomniałam sobie, że to właśnie moje kochane siostry. Kurwa.. Jak mogłam
zapomnieć o siostrach ? .. Nie wiem. Cieszyłam się, że wraca mi pamięć, ale też
nie wiedziałam, czemu nie mogę przypomnieć sobie, co łączyło mnie z Justinem…. Nie
wiem, czemu się tak dzieje.. dziwne pamiętasz wszystko, a nagle nic, nic nie
wiesz….. . Po tych wszystkich moich rozmyślaniach woda stała się zimna, więc
wyszłam i wytarłam się białym, miękkim ręcznikiem. Ubrana wyszłam z łazienki.
Biebs leżał na łóżku bez koszulki.
- O już się umyłaś, chodź pokarze ci gdzie będziesz spała..-
powiedział patrząc się na mnie
- O nie mój drogi, jak ja mam chłopaka w jednym domu i będę
spała w innym pokoju….to chyba żart- powiedziałam wesoła a ten spojrzał na łóżko,
położył się i poklepał miejsce obok
- To chodź – mówił śmiejąc się.
- Idę, idę..- powiedziałam i wsunęłam się pod kołdrę,
wtuliłam się w rozgrzany tors chłopaka. Szatyn zaczął głaskać mnie po plecach i
już po chwili spałam jak aniołek……………. Obudziłam się w środku nocy i wydarłam
- Wiem już wszystko wiem !!!!!!!................
@Kasiaaa33 à twitter.
Jeśli chcecie pytać się o następny rozdział to na asku à http://ask.fm/KasiaaaG ♥
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz